• Wpisów:11
  • Średnio co: 163 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 21:39
  • Licznik odwiedzin:4 575 / 1965 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
możecie obserwować mnie na twiterze : https://twitter.com/MagdalenaW2
chętnie popiszę
 

 
David Villa is back !!!!!!!!!!!!! <3
 

 
dzisiaj mam imagina od Gabrieli mam nadzieję że się spodoba
+ piosenka iframe width="408" height="230" src="http://www.youtube.com/embed/XimEfVCLv7o" frameborder="0" allowfullscreen>
________________________________________________________________
. Do Los Angeles, przyjechałam, aby zrobić karierę, mając zaledwie 18 lat. Chciałam zostać modelką. Pewnego razu, wybrałam się na kawę. Szłam sobie prosto, rozmawiając z koleżanką przez telefon. Jest naprawdę bardzo fajna. Rozmowę już musiałam jednak zakończyć, bo zbliżałam się do sklepu. Kiedy podeszłam do drzwi kawiarni, akurat musiałam coś sprawdzić w telefonie i nagle kubek gorącej kawy wylądował na mojej koszulce.
- Ooooh - prawie zaczęłam piszczeć, strasznie pażyło.
- Ooj, przepraszam, nie zauważyłem cię, jejku tak strasznie przepraszam, nic ci nie jest ? - chłopak patrzył mi prosto w oczy, i wcale nie zamierzał oderwać ode mnie wzroku
- Haha, nie, raczej nie, trochę parzy, ale przynajmniej, nie musze już kupować kawy. - uśmiechnęłam się, jego twarz wydawała mi się znajoma
Chłopak wziął szybko serwetkę i zaczął mnie wycierać, troszkę to było krępujące, bo kawa rozlała się prawie na całej bluzce i chłopak wcale się nie powstrzymywał od wycierania biustu.
- Nie, nie trzeba, nic się nie dzieje, bluzka się przecież wypierze, spokojnie- odpowiedziałam na jego zachowanie, wydawał się troszkę zdenerwowany.
Złapałam jego dłoń i wyjęłam z niej zamoczoną kawą szmatkę. Spojrzał na mnie i zbliżył się nieco. Był naprawdę bardzo uroczy.
- To może.... mogę ci to jakoś wynagrodzić? - Zapytał z błyskiem w tych zielonkawych oczkach.
- Yym... jeżeli tak bardzo chcesz, przyjechałam tu niedawno i właściwie nie znam okolicy, więc jeśli masz czas i ochotę to z miłą chęcią się z tobą przespaceruję.
- Niee ma sprawy.- nie tracił uśmieszku z twarzy.
- To będę musiała się przebrać, moje mieszkanie jest nie daleko, więc chodź ze mną, to zajmie tylko kilka minutek.
- Nie ma sprawy!- powiedział bez zastanowienia. A mogę wiedzieć jak się nazywasz?
- Jestem Gabriela, a ty ? - nie skojarzyłam faktów.
- Hahaha, no nie wierze, jestem Harry Styles- zaczął się ze mnie śmiać - no to chodźmy, głuptasku- złapał mnie za rękę i wyprowadził ze sklepu
Zaczerwieniłam się trochę i powiedziałam: "Oups, przepraszam, wiesz to chyba przez nadmiar kofeiny".
- Nic nie szkodzi, fajnie jak dziewczyna nie krzyczy mi prosto w twarz.
Szliśmy razem. Każdy na nas zerkał, a gdy zobaczyłam jego fanki, myślałam, że skoczą mi zaraz do gardła, dlaczego? Bo trzymał mnie za rękę i nawet kiedy chciałam nie dałam rady wyrwać jej z ucisku Harrego. Czuł się bardzo swobodnie, tak jakby nie przejął się tym, że prowadzi jakąś nieznajomą, z wielką plamą na bluzce.
- No, to jesteśmy wejdź i rozgość się.
-Ook.- Siadł przy barku i zaczął obserwować moje ruchy, dokładnie śledząc każdy gest.
Ha, w końcu jestem gotowa. Teraz od razu czułam się lepiej. Miałam na sobie obcisłe rurki, zwykłą bluzkę over size, długi sweterek bez rękawów i moje ulubione zabudowane obcasy. Rozpuściłam długie blond włosy, trochę się poprawiłam, a gdy nie patrzył, spojrzałam na jego twarz, była taka inna. Jego uśmiech, rysy, był, był po prostu Harrym Styles’em. Zobaczył mnie, zrobił ten swój zawadiacki uśmieszek i... O matko, jego zielone oczy, były, były takie kochane, jak u żadnego innego chłopca. Mówił coś do mnie, ale czułam, ze topie się w jego niewinnych ślepkach. To Harry Styles, to on jest u mnie w domu. Ok, dosyć tego wyszłam z łazienki i ruszyłam ku niemu. Stanęłam przed nim i nachyliłam się po klucze, po drugiej stronie barku. Chwyciłam je i ani się spostrzegłam, wylądował na wprost jego ust. I nagle.... Zaczął się przybliżać i całkiem łagodnie dotknął moich ust swoimi, zamknął oczy, złapał moją rękę i położył na swoich biodrach. Objął mnie mocniej i tym razem przyciągnął mnie do samego siebie. Klucze oczywiście wylądowały na podłodze. Spojrzał na mnie.
- To jak wychodzimy?
Co ja biedna oniemiała miałam powiedzieć, rzuciłam się na niego z powrotem.
-Ymm, tak teraz już możemy- powiedziałam ucieszona.


DRUGIEGO DNIA

Obudziłam się rano, i wspominałam sobie te piękne chwile z Harry’m i z uśmiechem na twarzy wstałam z łóżka. Po śniadaniu, wyszłam na chwilkę na dwór. I.. Tak jak się obawiałam przed moim mieszkaniem stało może z 5 fanek, ale na szczęście nie miały jakichś myśli morderczych, co to, to nie. Ale powiedziały mi jedną rzecz, która sprawiła, że straciłam ten niecodzienny uśmiech z twarzy. Harry był dziś w nocy u Caroline Flack, co lepsze wrócił od niej nad ranem. Stop, przestań, przecież to fanki, one zrobią wszystko, żeby Harry był wolny. Ok idę dalej, kupuję gazetę, a niemalże na pierwszej stronie widzę napis: "Harry wrócił do Caroline? " I wszystko stało się jasne. Jeden dzień i to wszytko, po prostu zabawił się kosztem młodej dziewczyny i tyle. Oczy mi się zaszkliły, uciekłam z drogi i wróciłam do domu. Stanęłam przy barku i usłyszałam telefon . To Harry. Odebrałam.
- Przepraszam, ale nie chce mieć z tobą nic wspólnego. Było i się skończyło.- Próbowałam mówić nie zapłakanym głosem.
- Gabi co się stało, zaczekaj proszę. - Mówił dalej. Ale nie, rozłączyłam się.
Siadłam przed telewizorem, leciała akurat piosenka Adele.
- Akurat!!!!- i zmieniłam kanał
Znowu dzwoni telefon. Godzina 120 kolejny i tak do w pół do 1. Nie płakałabym gdyby nie to co powiedział mi wczoraj Harry: " Jesteś najsłodszą i najcudowniejszą dziewczyną. Kocham cię, nawet jeżeli poznałem w jeden dzień i praktycznie się nie znam, wiem, że cię kocham. Nigdy w nikim nie byłem tak zakochany. " po tych słowach, przytulił mnie bardzo mocno i spojrzał mi głęboko w oczy: " Naprawdę cię kocham". Zostaliśmy tak, aż do godziny 12 w nocy.

TYDZIEŃ PÓZNIEJ


Kolejna masa telefonów, ale tym razem nie od Harrego, to moja koleżanka. Ale, nagle... Głośne walenie w drzwi zepsuło mój nastrój żałości. To był on. Ten sam, przystojny dupek, który złamał serce pierwszej napotkanej dziewczynie.
- Proszę cię otwórz mi, wiem, że tam jesteś... - trwało to jakieś 15 minut.
Osunęłam się po drzwiach i czekałam, aż sobie pójdzie. Łzy leciały mi jak grochy, to był pierwszy chłopak, którego pokochał i z kim miałam ochotę spędzić całe życie. Był taki kochany. Obiecał, ze będzie przy mnie cały czas. I nigdy go nie stracę. A jednak... Pukanie ucichło. Przebrałam się, doprowadziła do porządku, próbowałam się jakoś ogarnąć, ale nic nie zamaskuje smutnej, zapłakanej twarzy. Wyszłam na zakup, ot tak na poprawę humoru. Otworzyłam drzwi, a przed nimi, znalazłam płatki roż ułożone w serce, a w nich : I wait for you. O to, to on umiał robić, ale tak czy tak, to było naprawdę słodkie. Tylko ciekawe jak się wytłumaczy...? Ubrana na luzie, zamknęłam drzwi i poszłam na zakupy. A przy sklepie, gdzie znalazłam tą złowieszczą gazetę, zobaczyłam grupkę ludzi. Było nowe wydanie : "Tajemniczy chłopak z domu Caroline to jednak nie Harry" . Nie wiedziałam co robić, niby się cieszyłam, ale co miałam zrobić, niedługo wyjadę, z powrotem do Polski, i wszystko się skończy to nie ma sensu, skinęłam głową i poszłam dalej, zatykając się kapturem. Stanęłam na przejściu i coś się stało, nie wiem co, może zakręciło mi się w głowie, nie wiem....


KILKA GODZIN PÓŹNIEJ


Leże z Harry'm na plaży, a obok moja babcia, która uśmiecha się do Harrego i mówi mi na ucho: " Tak córciu, to ten jedyny, nie strać go". Harry pocałował mnie i nagle.... Coś zaczęło się dziać.... Ktoś chodzi po korytarzu, stukają buty, ktoś szepce po cichu. Boże, co się dzieje, czemu tak źle się czuje, oczy zachodzą mi mgła, widzę tylko rozmazane kolory. I słyszę jakiś ciepły zachrypnięty głos.
- Głuptasku?... - zaczęłam się rozglądać, po sali bo znałam ten głos.
Ha, rozszyfrowałam sytuacje, to był szpital, ja leżałam w szpitalu. Ale ten głos, wyciągnęłam rękę, ale nie poczułam nikogo. Reki nikt nie dotknął, ale moje usta tak. Ktoś całował je jak ktoś kiedyś, ktoś znajomy. Lekarz, który przyszedł, zaczął się śmiać i powiedział: I jak nasza królewna?
- Czy coś się stało ?- zapytałam, nie wiem czemu uśmiechając się, ale już wiem...Ta sama ręka, którą kiedyś trzymałam, mnie teraz trzyma i wcale nie puszcza ucisku.
- Nie już wszystko dobrze, po prostu zemdlałaś. Troszkę tu poleżałaś i jest dobrze.
Nagle... Usłyszałam taką miła fajną piosenkę. Aaa.... O kurde, tej piosenki, słuchaliśmy w samochodzie Harre’go, czyżby to był on. Przymrużyłam oczy, nie wyraźnie kontury, nagle zaczęły zanikać. Już wiem kto to. Nie ruszyłam się, a on patrzył mi w oczy tak jak kiedyś i śpiewał refren piosenki, Baby I will wait for you, jednak nie tak cicho, bo pielęgniarki przyglądały nam się zza uchylonych drzwi i chichotały. Harry złapał mnie za rękę, ucałował mnie i powiedział: "Nawet jeżeli mam na ciebie czekać całe życie, zrobię to", uśmiechnęłam się, i poczułam ciepło na moim ciele, i wilgoć na ustach. Pielęgniarki chichotały coraz głośniej, aż w końcu lekarz je wyprosił, ale co tam one, miałam moją miłość, dziękuję babciu. Piosenka leciała i leciała, a my trwaliśmy w tej pięknej chwili, cały czas nie odrywając od siebie ust. Ale w końcu udało mi się coś powiedzieć. Nie wiem czemu, ale łzy popłynęły mi po policzku.
- Już nie musisz na mnie czekać.
  • awatar Acacia Clark.: To akurat troche nie bylo... dokladne. Najpierw kawiarnia, spotkala go, dom juz sie calowali nastepny dzien, juz zerwala, trzeci juz placz, tydzzien potem mdleje, jedzie do szpitala i ojej harry tam czeka jak slodko. Sorki ale to mi sie akurat nie podobalo, strasznie szybko przeskakiwalas z temamtu do tematu. Za szybko.
  • awatar Gość: Ok ^^
  • awatar nandoskaa: @gość: zgłoszę się jakby coś ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
przepraszam ale nie miałam dostępu do komputera wcześniej
___________________________________________________________________
Zayn wstał i wyszedł do kuchni by po 5 minutach wrócić z dwoma kubkami gorącej czekolady.Podał mi jeden, chwyciłam go obiema rękami a nogi zgięte w kolanach przyciągnęłam do siebie. Chłopak usiadł i tylko mi się przyglądał.
- czemu tak na mnie patrzysz ? - zapytałam po kilku minutach
- byłabyś cudowną mamą - powiedział nie odrywając ode mnie wzroku.
- po prostu uwielbiam małe dzieci. Są takie słodkie.- uśmiechnęłam się do siebie
-Jesteś tu tylko ze względu na niego ? - wskazał głową w stronę pokoju małego
- Jesteś zazdrosny o Davidka ? szturchnęłam go w bok
- po prostu przez cały dzień zwracasz uwagę tylko na niego
- za to cały wieczór mam tylko dla ciebie- uśmiechnęłam się pojednawczo- więc co chcesz robić ?
- Chodź, pokażę Ci pokój w którym będziesz dziś spać
Zaczęłam protestować, że wystarczy mi kanapa w salonie a przy okazji będę blisko Davida, wtedy chłopak podszedł do mnie, wyjął mi kubek z rąk , odstawił go na stolik, wziął mnie bezceremonialnie na ręce i zaniósł na górę.
- Zayn przestań, proszę, postaw mnie na ziemi - prosiłam ale on tylko zaczął się śmiać. Weszliśmy do ślicznego pokoiku z dużym łóżkiem na które mnie rzucił a sam skoczył na mnie i zaczął łaskotać. Jestem jedną z osób która ma łaskotki na całym ciele więc nie mogłam przestać się śmiać, Zayn też zachodził się ze śmiechu. Próbowałam go odepchnąć a gdy nic to nie dało wtuliłam się w niego całym ciałem, udało się, zdezorientowany przestał mnie łaskotać . Jaka ulga.
- Jak przyjemnie- uśmiechnął się słodko a gdy chciałam sie odsunąć przycisnął mnie do siebie jeszcze bardziej - sama zaczęłaś.
Leżeliśmy tak wtuleni w siebie. Opowiadałam o Polsce, rozwodzie rodziców, szkole a on słuchał, patrzył na mnie z zainteresowaniem i zadawał pytania gdy przerywałam monolog. Wybiła północ. Poszłam do łazienki by się przebrać gdy zauważyłam, że wzięłam tylko spodenki od pidżamy i nie mam do niej góry. W domu sypiam w spodenkach i staniku więc nie pomyślałam, ze może się przydać. W pokoju zastałam Zayna który na mój widok uśmiechnął się radośnie i gwizdnął z podziwem
-Mmm. Bogini seksu nadeszła - żartował
-Mógłbyś pożyczyć mi jakąś koszulkę ?
- Niestety wszystkie są w pokoju Davidka a oboje nie chcemy go budzić - powiedział z udawaną powagą
- Super więc dziś śpię tak.
- Dla mnie bomba
- Hej Ty możesz już wyjść - stwierdziłam poirytowana
- To mój pokój. Śpimy tu razem.- powiedział zadowolony.
Dopiero teraz podeszłam do półek na których zobaczyłam mnóstwo zdjęć z chłopakami z zespołu. Zayn podszedł do mnie i oplótł swoje ręce wokół mojej talii.
Wyglądacie na bardo szczęśliwych ludzi -powiedziałam cicho patrząc na zdjęcie piątki uroczych, roześmianych chłopców i uśmiechnęłam się mimowolnie
- Bo nimi jesteśmy. Są dla mnie jak bracia. Kocham tych wariatów
Położyliśmy się w łóżku a on opowiadał mi o ich wspólnych przygodach aż zasnęliśmy.
Poczułam, że ktoś ciągnie za kołdrę . Otworzyłam oczy, zauważyłam , że Zayn tez dopiero się obudził. To Davidek stał obok mnie z koszulką Malika. Podał mi ją i powiedział:
-Zayn mówi, że jak się śpi bez koszulki ro można zachorować
Razem z mulatem zaczęliśmy się śmiać . Maluch w tym czasie stanął przy drzwiach i powiedział :
- Jesteś za duży na spanie z babami- po tych słowach sam się zaśmiał i dodał : Poczekam w kuchni, zróbcie mi śniadanie - i wyszedł.
- Jesteś za duży na spanie z babami - powtórzyłam i wstałam ale Zayn chwycił mnie w pasie, znów położył na łóżko i pocałował zmysłowo i namiętnie. Jego wargi były gorące a moje ciało pod wpływem jego dotyku drżało. Ni mogliśmy się od siebie odsunąć. Oboje pragnęliśmy bliskości. Kiedy już oderwaliśmy od siebie nasze usta, wciąż ciężko dysząc zeszliśmy na dół.
- Usiądź ja zrobię wam śniadanie - powiedział Zayn
- jesteś kochany - uśmiechnęłam się i dałam mu buziaka w policzek.
- Jak dzieci- skomentował to uśmiechnięty od ucha do ucha maluch
  • awatar αиgєℓα;*♥: Fajne . !!!
  • awatar Gość: A mogłabyś jeszcze o harrym, o tym koncercie ? :) To jest naprawde świetne :)
  • awatar Gość: świetneeee.! ;3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Znaklazłam coś ciekawego takie tam ciekawostki o Harrym ;D częsć 1 :
1. Ulubiony album Harry'ego to '21' Adele.
2. Najbardziej na świecie kocha swoją mamę.
3. Nie cierpi oliwek.
4. Rozmiar jego buta to 10 i pół.
5. Harry lubi bezczelne dziewczyny.
6. Nie lubi białych samochodów i buraków.
7. Harry powiedział, że kiedy był mały chciał, żeby jego życie wyglądało jak opera mydlana, którą oglądała jego mama.
8. Uważa, że modelki wcale nie są takie ładne.
9. Harry nigdy nie nosił szelek.
10. Umie świetnie grać w badmintona.
11. Kiedy miał 10 lat zaatakował go kozioł
12. Harry mówi, że jego włosy są dwubiegunowe, jednego dnia są kręcone, a drugiego proste.
13. Harry nigdy nie całował się pod jemiołą.
14. Jego ulubione filmy to Titanic, Love Actually (To właśnie miłość) i The Notebook (Pamiętnik).
15. "Mam dziwne nozdrza"
16. Harry ma 4 sutki
17. Jego wymarzona dziewczyna powinna mieć poczucie humoru, być słodka i lojalna.
18. Powiedział kiedyś, że miał 5 dziewczyn i że żadnej nie zapomni.
19. Nigdy nie rozumie żartu, gdzy słyszy go poraz pierwszy.
20. Harry'ego pociągają dziewczyny mądrzejsze od niego.
21. "Dałbym się zabić dla super inteligentnej dziewczyny"
22. "Gdy miałem 7 lat jego rodzice rozwiedli się. "To był dość dziwny czas. Pamiętam, że dużo płakałem."
23. Harry chciałby wziąć ślub w Walentynki.
24. "Harry zawsze był kobieciarzem" - Gemma Styles
25. Harry zawsze całuje się na pierwszej randce.
26. "Dopóki nie znajdę idealnej dziewczyny mam Louis'a"
27. Harry śpi nago.
28. Chce, żeby Louis był jego świadkiem na ślubie.
29.Louis powiedział, że Harry wygląda jak Susan Boyle
30. Harry: Kocham moje kręcone włosy"
Louis: A pamiętasz jak ci je wyprostowałem?
Harry: Zamknij się! To był koszmar!
31. Harry'ego irytuje to, że gdy rozmawia z Louis'em przez telefon on nie mówi 'kocham cię' na koniec.
32. Harry mógłby się umówić z kimś o 3 lata młodszym , a jeśli nie byłoby to możliwe teraz, czekał by na nią.
33. Zayn: "Jeśli Louis byłby dziewczyną umówiłbym się z nią."
Harry: "CO? On jest mój! "
34. Harry kiedyś chciał bardzo pocałować fankę.
35. Harry powiedział kiedyś, że jeśli naprawdę kocha dziewczynę, to wymyśla preteksty, żeby ją całować co 5 minut.
36. Harry nie lubi dziewczyn, które wysyłają mu mieszane sygnały. Jeśli go lubisz powiedz mu to wprost.
37. Uważa, że Niall najlepiej przytula.
38. "Harry jest niesamowitym flirciarzem. Uwiódł mnie już kilka razy. Cholera" - Louis
i cześć 2 :
1. To Harry wymyślił nazwę zespołu
2. chce żeby jego pierwsze dziecko, o ile będzie to dziewczynka miała na imię Darcy.
3. Hary czeka na dziewczynę, która powali go na kolana od razu jak ją zobaczy.
4. Harry powiedział, że chciałby mieć dziewczynę niższą od siebie, żeby mogli się ciągle przytulać.
5. Harry nie lubi, gdy dziewczyna mówi, że jest brzydka. Chce, żeby każda dziewczyna wiedziała, że jest piękna.
6. Harry szuka dziewczyny, która często się uśmiecha, ponieważ uważa, że jest wtedy bardziej atrakcyjna.
7. Liam powiedział kiedyś, że "lekarstwem na infekcje One Direction jest pocałunek Harry'ego.
8. Kiedy Harry ma zły dzień potrzebuje kogoś do przytulania.
9. Jeżeli Harry byłby dziewczyną to pierwsze co by zrobił to złapał się za piersi.
10. Harry woli dziewczyny z ciałkiem, bo jak sam twierdzi jest więcej do chwytania.
11. Harry zawsze ma przy sobie 3 opakowania batonów TWIX.
12. "Ja i Louis jesteśmy jak stare dobre małżeństwo.
13. Harry'ego kręci chichotanie, przedłużanie włosów i koty. Natomiast nie lubi przekleństw i piszczenia.
14. Harry nie lubi dziewczyn, które wysyłają mu mieszane sygnały. Jeśli go lubisz powiedz mu to wprost.
15. Harry lubi chodzić nago, nawet gdy ma towarzystwo.
16. "Chciałbym mieć dziewczynę, do której przytulałbym się w nocy, a nie tak jak teraz do poduszki."
17. " Moje włosy to nie afro. To ... seksowna fryzura. "
18. Harry'ego denerwuje to, gdy dziewczyna stoi przed nim i piszczy.
19. Harry nienawidzi papierosów i narkotyków.
20. Harrz lubi dziewczyny z płaskim, smukłym brzuchem.
21. Jeżeli naprawdę jest zainteresowany fanką, pyta o jej imię, twitera i mówi do niej 'kocham cię'.
22. Harry boi się mieć dziewczynę, bo nie chce zranić fanek.
23. Pierwszy jego autograf był dla Louisa.
24. Jego pierwsze słowo to 'kot'.
25. "Chciałbym umówić się z Adele. Gdy ją widzę miekkną mi kolana."
26. Harry lubi zielone ubrania u dziewczyn.
27. Uważa, że to Niall najlepiej przytula.
28. Harry zapytany o to co jest najlepsze w byciu boysbandem odpowiedział 'diewczyny'.
29. Harry potrafi nazwać damskie perfumy po zapachu.
30. Nazwał kota Dusty.
31. Jego ulubione jedzenie to tacos.
32. "Moja mama mówi mi, że jestem romantyczny"
33. "Nie rozumiem czemu tak podobam się dziewczyną ?! "
34. Gdy był mały miał proste włosy.
35. Harry chciały mieć młodszą dziewczynę, aby mógł wskazać jej odpowiedną drogę w życiu.
36. Jego ulubiony napój to sok jabłkowy.
37. Harry umie żąglować.
38. Harry gra na gitarze.
39. Chciałby studiować prawo, socjologie i bizness.
40. Kiedy miał Facebooka jego nazwa brzmiała Harry "Nugets" Styles.
 

 
2 część Zayna dodam jutro ponieważ jakoś brakuje mi czasu i weny obiecuję że się postaram ;*
  • awatar Gość: I jak możesz to o Harrym, o tym co było na koncercie :) Jejku jesteś naprawde dobra,już pisałam, ale jak tylko patrze na te teksty to mam motylki w brzuchu (:
  • awatar The GazettE.: ONE DIRECTIOOON ! ♥ skomentujesz mi nowy wpis? ; *
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Od roku mieszkam w samej stolicy Anglii. Przeprowadziliśmy się tam z mamą i bratem od kiedy rodzice się rozwiedli. Chcieliśmy zacząć wszystko od nowa.Tydzień temu zaczęły się wakacje , z tej okazji zostałam zmuszona do pójścia z rodziną do ZOO. Zgodziłam się bo nie miałam innego wyjścia. Nie było najgorzej. Stanęliśmy przy małpkach, kapucynki szczególnie potrafią mnie rozbawić. Potem weszliśmy do pomieszczenia z wężami ku uciesze mojego brata. Podeszłam do jednego z terrariów i chciałam przyjrzeć się wężowi, niestety gdy tylko go zauważyłam cofnęłam się przerażona. Węże to moja fobia , strasznie się ich boję. Cofając się wpadłam na chłopaka , był na oko jakieś 3 lata starszy, z małym chłopcem które trzymał za rękę.
- Przepraszam. Naprawdę nie chciałam . To wszystko przez te węże - powiedziałam ze skruchą.
- Wszystko w porządku - uśmiechnął się
- Boisz się węży ? - zapytał maluch
- Nawet nie wiesz jak bardzo
- Chodź z nami . Ze mną nic Ci się nie stanie, Obronię Cię - powiedział z powagą chłopczyk , podszedł do mnie , przytulił się a chwilę potem chwycił za rękę gotowy do dalszej drogi. Popatrzyłam na starszego z chłopców . Patrzył na nas z czułością w oczach - Mogłabyś ? - zapytał
-hmm.. tak . Mamo wrócę do domu sama , bawcie się dobrze- zwróciłam się do matki
- dobrze i wzajemnie.
Z powrotem popatrzyłam na chłopców
- Jestem Zayn a to mój kuzyn David
-Mam na imię [T.I]
-Piękne imię - powiedział mały
- bardzo piękne - dodał Zayn
Szliśmy dalej. Trzymałam Davidka za rękę a Zayn szedł z drugiej strony. Przy każdym kolejnym terrarium malec puszczał rękę Malika i stawał przede mną zasłaniając mnie od terrarium. Natomiast Zayn stawał obok i obserwował nas. Po wyjściu z ZOO chłopcy zaprosili mnie na deser. Dowiedziałam się ,że Zayn ma zająć się Davidem przez cały dzień i noc.
- [T.I] mogłabyś dzisiaj spać z nami ? - popatrzył na mnie z błyskiem nadziei w oku David.
-Chciałabym , szkrabie. Ale nie mogę. Mama z pewnością mi nie pozwoli a wujek Zayn sam dobrze sobie radzi.
- Zawsze przyda się ktoś do pomocy - popatrzył na mnie Zayn
-Zgodzę się jeżeli sami załatwicie to z moją mamą - zdecydowałam
-No to idziemy - powiedzieli chórem chłopcy
Stanęliśmy przed drzwiami.
- Na pewno chcecie to zrobić ?
- o taaak ! - odparł David
- Oczywiście - stwierdził Zayn
- Więc chodźcie - otworzyłam drzwi - mamo masz gości
- Dzień dobry. mam na imię Zayn a to mój kuzyn David. Obiecałem pilnować go przez cały dzisiejszy dzień i noc i chciałbym prosić by pozwoliła pani swojej córce przenocować razem z maluchem by mogła pomóc mi się nim zająć.
W tym samym czasie Davidek podbiegł do niej , mocno ją przytulił i powiedział szczerze : Proszę ja naprawdę kocham naszą [T.I].
Nie wiem czy to przeszywający wzrok Zayna czy też rozczulający gest szkraba ale mama uległa i pozwoliła mi iść.
- Udało się ! Śpisz ze mną - krzyknął mały w drodze do domu Zayna
Zayn wziął go na ręce a wolną ręką odnalazł moją i złapał ją w uścisku.
- Jesteś za duży na spanie z babami - żartował
- To chociaż śpij w moim pokoju - prosił David
- Spokojnie skarbie , będę z tobą - uspokoiłam go
- Ej a ja ? - pytał Zayn ze zbolałą miną
- Znajdź sobie swoją opiekunkę - krzyknął chłopczyk
- Jedna na pewno nam wystarczy - powiedział i silniej uścisnął moją rękę
Do mieszkania weszliśmy o 21:36, zrobiłam Davidowi kolację za co dał mi buziaka i poszedł razem z Zaynem do łazienki by się wykąpać.
- Położysz się ze mną aż zasne ? - poprosił mały gdy wrócili
- Oczywiście , chodźmy
- Zostawiasz mnie ? -zapytał Malik z wyrzutem
- Wracam za pół godziny -szepnęłam mu do ucha i wyszłam
Położyłam się obok Davidka przytulając go do siebie nuciłam kołysankę
- Będziesz tu jeszcze rano , kiedy wstane ?
- Obiecuję
- Porozmawiaj jeszcze z Zaynem, cały dzień na to czeka - mówił już zasypiając
-Dobrze , dobrze. Śpij , już późno
Nie odpowiedział, zasnął. Chwilę później wstałam i wyszłam na palcach z pokoju by nie zbudzić małego. Zayn siedział na kanapie przed telewizorem.
- śpi ?
- tak , był zmęczony. powiedział jeszcze kilka słów, zaśpiewałam mu kołysankę i usnął
- Bardzo Cię polubił - zauważył ,wskazując mi ręką bym usiadła obok na sofie
- Uratował mnie przed wężami , będzie cudownym mężczyzną - stwierdziłam z rozbawieniem.
___________________________________________________________
Część 2 jutro polecam się i czekam na opinie . Dają mi wiele radości ;*
posłuchajcie piosenki One Direction - Torn <3 kocham
  • awatar Gość: Wysyłam na maila :) :)
  • awatar nandoskaa: @HHLL: chętnie skorzystam możesz mi napisać na priv albo wyślij na pocztę : keep.calm.and.love.sportsmen@wp.pl
  • awatar Gość: Mam nawet fdajny pomysł na kolejny image :) Jeśli bd chciała, mam fajny wstęp jestem na twittcie :) Odezwij się tu w komentarzu (:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
W czerwcu spończyłam gimnazjum w mojecowej szkole i teraz rodzice chcieli bym kontynuowała naukę w Londynie . Mieliśmy tam rodzinę do której jeździłam na wakacje, zaprzyjaźniłam się nawet z ich córką Kate. Więc uległam namowom rodziców i wyjechałam. Nadszedł dzień rozpoczecia roku szkolnego którego strasznie się bałam,gdyż Kate ostrzegała iż początki w tej szkole są ciężkie. Miała rację, już pierwszego dnia nikt nie chciał ze mną rozmawiać a gdy przechodziłam wszyscy szeptali i śmiali się. byłam wściekła . z czasem żarty na mój temat zaczęły cichnąć ale nadal nie znalazłam w klasie znajomych. Pomyślałam, że może powinnam pierwsza wyciągnąć rękę i po lekcjach odezwałam się do dziewczyny wyglądającej najbardziej przyjaźnie:
-Hej. Jestem Magda,co słychać ?
-Hahaha, patrzcie to ta NOWA chce się z nami kumplować -zaczęłam żałować, że w ogóle się odezwałam-to co , przyjmiemy do siebie biedną sierotkę ? Wiesz co , lalu nie potzrebujemy Cię.
-Daj jej spokój ! Jest nowa , dziwisz się, że szuka tu znajomych ? pewnie nie odezwałaby się do Ciebie gdyby wiedziała jaką jesteś s... nieważne. Chodź , odprowadzę Cię.
-Louis jeżeli z nią wyjdziesz, wypadasz z naszej paczki
-Wasza przyjaźń i tak nie jest nic warta więc wiele nie stracę. -Odeszlismy.
-Dzięki , chciałam tylko...
-Rozumiem Cię, widziałem, ż spróbujesz zaprzyjaźnić się z kimś w klasie, miałem tylko nadzieję ,że wtedy będę mógł Ci pomóc, reagują tak na każdego "nowego"
-Jeszcze raz dziekuję ale muszę lecieć, moja kuzynka pewnie skończyła już lekcje a ja chciałabym ją dogonić.
-Przecież obiecałem że Cię odprowadzę
-Nie musisz niszczyć swojej pozycji - uśmiechnęłam się
- Nie zależy mi na jej , a do tego liczę , że podziękujesz mi za przyjście Ci z odsieczą- uśmiechnął się zawadiacko
- Przecież dziękowałam
-Postaraj się bardziej - widocznie podobała mu się cała ta sytuacja
-Bardzo Ci dziękuję
- Tylko na tyle Cię stać ?
Postarałam się o najbardziej uwodzicielski uśmiech , stanęłam na palcach i patrząc mu prosto w oczy wyszeptałam - jestem Ci bardzo , bardzo wdzięczna - pochyliłam się , przysunęłam swoją twarz do jego i...ruszyłam dalej , dogonił mnie choć zdziwienie zatrzymało go na chwilę.
-Tak może być ?- teraz to ja byłam ubawiona
-tak. W nagrodę może chciałabyś przyjśc do nas wieczorem ? Mamy wieczór filmowy z pizzą i popcornem.
-hm.. czemu nie ?A tak w ogóle mam na imię Magda
-Louis. Miło mi Cię poznać.
Umówiliśmy się na 19. Nie stroiłam się specjalnie : czerwone rurki, luźna koszulka z napisem " I need you, boy" i buty na koturnie które uwielbiam,
-Cześć . Widzę, że jesteś punktualna
-Oczywiście - uśmiechnęłam się słodko
- Chłopaki poznajcie Magdę . Przyjechała tu z Polski
Harry zmirzył mnie wzrokiem i powiedział :
- Polskie dziewczyny są zdecydowanie najpiękniejsze na świecie - uśmichnął się od ucha do ucha - Hej jestem Harry , to jest Liam, Zayn i Niall
- Miło mi was poznać
- Chodźcie do nas. Film się zaczyna
- A co takiego oglądamy ?
- "Zupełnie jak miłość " - uśmiechnął się Styles
-Uwielbiam ten film
- ja też - odparł Harry
Usiedliśmy. Zajęłam miejsce między Hazą a Louisem. Obejrzeliśmy film , potem następny. Minęła godzina 23.
- Muszę lecieć . Zasiedziałam się, ciotka mnie zabije.
- W takim razie widzimy się w szkole - uśmiechnął się słodko "loczek"
- Odprowadzę Cię - powiedział Louis
Wyszliśmy na ulicę.
- Świetnie się bawiłam. Chłopcy są niesamowici
- Tak. Widać , że cię polubili
- Cieszę się . Są pierwszymi osobami jakie tu poznałam.
Zatrzymaliśmy się przed moim domem. Louis preczytał napis na mojej koszulce i uśmiechnął się. - I need you girl,my girl..- powiedział i przysunął się do mnie , ucałował mnie i dodał - To co , spotkamy się jutro , tym razem we dwoje ?
- chętnie , ale teraz muszę lecieć - dałam mu buziaka w policzek i odwróciłam się by odejść kiedy złapał mnie za nadgarstek
- mam coś dla ciebie - wyciągnął z kieszeni bransoletkę i naożył mi ją na rękę - chciałbym , żebyś to nosiła.
-Dziękuję , jest śliczna
- Jest tak śliczna jak ty- pocałował mnie delikatnie - słodkich snów i do zobaczenia w szkole
- Dobranoc i pamiętaj I need you.
- I need you too.
 

 
Tworzę imagin o Louisie a potem Zaynie jutro któryś się pojawi a na dziś mam tylko zdjęcia ;* :
  • awatar αиgєℓα;*♥: Słit . <3
  • awatar Gość: Nie, to nie geje ! Nie rozumiem ludzi którzy tak mówią ;) Ładnie ;) Rewanż ? http://imaginy-o-one-direction-a.blogspot.com/
  • awatar Gość: HARRY JEST TAKI SŁOKI.! ♥ !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
- Hej. chodź już , chcę się dobrze bawić - powiedziałam do Bojana
-Więc szybko ! - odpowiedział z radością

15 minut później byliśmy na miejscu. Nie rozmawialiśmy o wczorajszym koncercie. Piliśmy zdrowie nowej pary Olalli i Zayn'a Malika. Przyznaję, wypiłam więcej niż zwykle i po kłótni z moim chłopakiem napisałam do Stylesa: ,, Hej, chciałeś żebym się odezwałam więc oto i ja. Jeżeli chcesz będę czekać w parku na przeciwko hali w której wczoraj graliście. Przyjdź".
Przyszedł.
-Harry ! - krzyknęłam i podbiegłam do niego chcąc się przytulić
-ejej... Ty jesteś pijana ! wiedziałem, że to podejrzane... - powiedział z wyrzutem
- to nie ma znaczenia. Co zostawisz mnie tu samą tylko dlatego, że trochę wypiłam ?
- Gdzie Twój chłopak ? zadzwonić po niego ? -pytał
- To nie ma sensu. Pokłóciliśmy się, jest chorobliwie zazdrosny, nie wiem co dalej.
- Dobra , w takim razie chodź do mnie. Przenocujesz, Ty mała alkoholiczko - żartował
- Ale i tak mnie lubisz? - zapytałam poważnie
- Tak, Słońce , i tak Cię lubię, bardzo Cię lubię - zabrzmiało naprawdę szczerze.
- Więc chodź. Dziś śpię u ciebię.
Chłopcy zdziwili się na nasz widok.
- Przyprowadziłem zgubę - powiedział Harry
- znajdzie się trochę miejsca dla nawalonej fanki ? - żartowałam
Wszyscy wybuchli śmiechem.
- chodź . Możesz spać ze mną jeśli tylko nie będziesz zabierać mi kołdry - szepnął ,,loczek"
- Tego nie mogę Ci obiecać - odpowiedziałam z uśmiechem
- Zaryzykuję.
- To dobranoc chłopaki - żegnałam się
- Widzimy się rano - odparli wspólnie
- Aaa i powodzenia Harry hahahaha tylko bądźcie cicho bo dzielę z wami pokój - naigrwał się Liam
Weszliśmy do sypialni. Łóżko Harrego nie było duże ale wyglądało na wygodne.
- Trzymaj mój podkoszulek, możesz go nałożyć.
- Dzięki, tyle dla mnie robisz - chciałam dać mu buziaka w policzek ale się odsunął
- na czułości przyjdzie czas jak wytrzeźwiejesz - uśmiechnął się

- miałeś rację , nie jesteś taki jak mówią . Jesteś dobrym człowiekiem .
- Nie przechwalaj mnie. Jeszcze pomyślę , że zasługuję na nagrodę Nobla hahaha
- kto wie...
-pomogę Ci dojść do łazienki, poradzisz sobie w środku ?
- oczywiście. Nie jestem aż tak pijana. Wracam za 10 minut .
Umyłam się , przebrałam i w t-shircie Hazzy i samej bieliźnie wróciłam do pokoju
- Boże, dziewczyno jakie Ty masz nogi - powiedział Louis z aprobatą w głosie
- ej chciałam spać a rozumiem, że mamy jakieś spotkanie.
- charakterek jak u Stylesa - żartowali
-Chodź tu. nie słuchaj ich.Połóż się, mam dla Ciebie wodę na wypadek kaca
- Myślisz o wszystkim , no nie ?
- Dla Ciebie tak - zaśmiał się
Wtuliłam się w niego i słuchałam żartów całej piątki. W końcu chłopaki ucałowali mnie na dobranoc i wyszli z pokoju.
-Przepraszam. Chciałabym jeszcze pogadać ale padam.
- spokojnie, śpij już. Rano porozmawiamy. - powiedział jeszcze bardziej mnie do siebie przyciągając , pocałował mnie w czoło , potem w ramię , zaśpiewał kołysankę na dobranoc i tak zasnęłam.
Otworzyłam oczy przed południem, Harry mnie obserwował.
- Witam naszą piękną imprezowiczkę - powitał mnie pięknym uśmiechem
- Witam przyszłego noblistę - odgryzłam się - bardzo boli mnie głowa
- Chodź do kuchni. Powinniśmy mieć jakieś tabletki. masz kawę, zaraz doniosę grzanki i jakieś proszki
- Dziękuję i... - pocałowałam go w policzek - dziś już mogę , jestem trzeźwa - powiedziałam szeroko uśmiechnięta
- To ja dziękuję - szepnął mi do ucha i poszedł do kuchni. Kiedy wrócił usiedliśmy na kanapie jedząc śniadanie.
- Dzień dobry młodej parze.- chłopcy nigdy nie tracili humoru
- Harry , musisz opuścić na chwilę swoją księżniczkę, dzisiaj Ty robisz zakupy - powiedział Naill
- Już idę . Zaraz wracam , zaczekaj - powiedział słodko
- Dla Ciebie wszystko - udzielal mi się jego entuzjazm.
- Liam zaopiekuj się nią - powiedział i wyszedł
- Nie musisz mnie pilnować , poradzę sobie - zauważyłam
- wiem, że nie muszę ale chcę. chciałbym porozmawiać, wiesz Harry naprawdę się wkręcił i boję się , że możesz go zranić , wbrew pozorom jest wrażliwy.
-wiem , Liam , wiem. Zależy mi na nim ale jest problem. Zależy mi też na kimś innym.
- Har. wspominał , że jesteś w związku.
-Myślę , że wiem już co mam zrobić. tylko że , nie umiem zostawić kogoś kogo kocham.
- Nie da się tego zrobić delikatnie. Rozstanie zawsze boli.
- OK, wiesz naprawdę mi pomogłeś. Pójdę się ubrać. Muszę coś załatwić.
Poszłam się ubrać a w tym czasie wrócił Harry
- huh "Loczku" muszę lecieć . Odezwę się wieczorem , obiecuję
- skoro musisz - uśmiechnął się delikatnie - będę czekał -szepnął

Zapukałam do drzwi. Otworzył wyraźnie na mnie wściekły.
- Posłuchaj , musimy porozmawiać
- To konieczne ?
- tak.
- No dobra, mów.
- Myślę ... myslę, że powinniśmy odpocząć od siebie
- Co?! wiem... Harry ?
- nie Harry tylko ja i Ty. To w nas jest problem. Cały czas się kłócimy. Posłuchaj, kocham Cię, zawsze będę , nie zapomnę... ale to musi się tak skończyć chociaż na jakiś czas.
- Od kiedy tak myślisz ?
- Decyzję podjęłam wczoraj. To nie wyjdzie Bojan. Nie angażujemy się, coś jest nie tak.. może kiedyś...
- myślisz, że jest szansa?
- zawsze jest.- rozpłakałam się, przytulił mnie - będę walczył o tę miłość - powiedział
- Tylko na to liczę - powiedziałam z żalem, otarłam łzy i wyszłam.

Jeszcze tylko jeden telefon.
- Harry, to Ty ?Hej, możesz się ze mną spotkać?
- Teraz?
- Jak najszybciej.
- Więc chodź do mnie. Zawsze możesz przyjść.
- Do zobaczenia.
5 minut później byłam na miejscu. Otworzył mój Styles.
- Magda , co się... - nie dałam mu dokończyć . Pocałowałam go namiętnie wpychając do środka i zatrzaskując za nami drzwi. Reszta chłopaków klaskała, więc szaleli z radości.
- ale... dlaczego.. a Bojan ? - pytał zdziwiony Harry
- Teraz jestem wolna, no chyba, że chciałbyś...
- Oczywiście, ze chcę , chcę Cię od pierwszego wejrzenia- zniżył głos do szeptu
- wczoraj tego sms'a wysłałam do2 osób, ale tylko Ty przyszedłeś, Bojan nie chciał mi pomóc, to zdecydowało ale wiedziałam, że trzeba coś z tym zrobić zanim Cię poznałam, a potem zaśpiewałeś tą piosenkę...
-Kocham Cię - przerwał mi - zawsze będę . Jesteś najlepszym co mnie w życiu spotkało.
- Ja też Cię kocham- tylko tyle zdążyłam powiedzieć zanim znowu utonęłam w jego pocałunkach. Teraz wiedziałam już, ze to była dobra decyzja. Może nawet najlepsza w moim życiu.
  • awatar nandoskaa: @Kaja & Nala & Simba: nie , nie ma ;)
  • awatar Gość: czy na tle jest jastin biber?? tak:to feee nie huraaa
  • awatar Gość: Nieznam ich.Fajny blog.Wbijaj do mnie. Prosze o polubienie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 

#1.

Witam będę tu pisać imaginy o hm.. wszystkich sportowcach , muzykach i innych . Przede wszystkim o 1D , miłego czytania <3
mam nadzieję , że się spodobają , piszcie w komentarzach ;]
--------------------------------------------------

1D zaczęłam słuchać neidawno , ale chłopcy totalnie zawrócili mi w głowie. Bojan Krkić , mój chłopak, piłkarz, zawodnik AS Romynie był z tego zadowolony. Uważał, że zamiast mówić o nas , nie przestaję opowiadać o Harrym i spółce. Udało mi się go jednak namówić na koncert chłopaków który miał się odbyć w najbliższą sobotę.
- Kochanie, wiesz jakie to dla mnie ważne.Marzę o tym, żeby poznać chłopców. Chodź ze mną , chyba nie chcesz zostawić mnie samej- prosiłam go, piątkowego wieczoru, który spędzaliśmy leżąc na sofie w jego domu i oglądając "zupełnie jak miłość" ulubiony film Stylesa
-Skarbie, wiesz, że dla ciebie zrobię wszystko. nigdy nie zostawię cię samej - wyszeptał mi do ucha i pocałował namiętnie. Zadowolona z wyznania, poddałam się pieszczotom, aż zasnęliśmy w objęciach.
Rano obudziłam się podekscytowana z faktu, że to dziś będę miała okazję spotkać pięciu wspaniałych chłopców z mojego ulubionego zespołu.
-Pobudka. Śniadanie do łóżka specjalnie dla mojego słońca.
-Jesteś wspaniały.mmm... grzanki, dziękuję -ucałowałam Bojanka w policzek, a on zadowolony usiadł obok mnie i objął przysuwając do siebie.
Zbliżała się 21.00 czyli godzina rozpoczęcia koncertu. Ktoś zapukał do moich drzwi, spodziewałam się tylko jednej osoby i miałam rację, to był mój ukochany.
-Hej, czy jesteś już...ooo wyglądasz zniewalająco- powiedział, stojąc w drzwiach
-Dziękuję , mówiąc szczerze Ty też wyglądasz fantastycznie -powiedziałam i dopiero teraz pocałowaliśmy się na przywitanie.
Rzeczywiście Bojan tego wieczoru przeszedł samego siebie, granatowe spodnie lekko obcisłe , luźny t-shirt i kamizelka , do tego włosy w artystycznym nieładzie i błyszczące brązowe oczy które tak kochałam. Ja natomiast miałam na sobie krótką, koronkową, białą sukienkę a włosy lekko pofalowane spadały mi wzdłuż ramion.
-No to jedziemy - powiedziałam wsiadając do samochodu
- spełniać marzenia -dokończył Bojan.

Mieliśmy miejsca w pierwszym rzędzie. Miałam chłopaków na wyciągnięcie ręki. Widziałam jak świetnie się bawią, jak żyją muzyką. Nie potrafię opisać co czułam gdy Harry, którego z całej 5 uwielbiałam najbardziej podszedł do mnie i patrząc prosto w oczy śpiewał refren piosenki "more than this". Także przy piosence "What makes you beautiful" patrzył na mnie z tym swoim słodkim uśmiechem. Bojan wychodził z siebie.
-On cię podrywa na moich oczach - mówił mi do ucha poirytowany.
- przesadzasz, a poza tym ja już mam kogo kochać. Mam Ciebie - wyszeptałam , ale ten łobuzerski uśmiech Stylesa... nie mogłam przestać o nim myśleć.
Po koncercie już tylko z moją przyjaciółką Olallą wyszłyśmy za kulisy, Bojan stwierdził, że nie ma ochoty na to patrzeć. Olalla była na maksa zakochana w Zaynie więc gdy tylko weszłyśmy olała 4/5 grupy i zajęła się flirtowaniem z Malikiem. Ja natomiast przywitałam się z Liamem, Louisem i Naillem, Harrego nie było z resztą , zawiodłam się bo liczyłam na chwilę rozmowy z chłopakiem w którym zdawałam się być zauroczona.
- Mam na imię Magda , daliście wspaniały koncert. Kocham was. Byliście cudowni.- wychwalałam
- Za to Ty wyglądasz olśniewająco - odpowiedział Louis
- Pewnie mówisz to każdej fance - odpowiedział
- Coś ty. Naprawdę jesteś śliczna- deklarował Lou
- Chętnie bym z tobą poflirtował ale Harry był pierwszy - powiedział pół żartem, pół serio Liam
- A tak w ogóle to gdzie się podział cudowny pan Styles?
- O mnie pytasz ? - usłyszałam za plecami.
Przestraszona odwróciłam się i wpadłam prosto w ramiona Harrego który był widocznie ubawiony całą sytuacją
- Hej Skarbie , wiem , że robię wrażenie na kobietach ale nie spodziewałem się, że od razu wpadniesz mi w ramiona - zartował zadowolony z siebie Styles.
- Ręce precz od towaru- powiedziałam odsuwając się - przestraszyłeś mnie.
-Idziemy do bufetu, zostawiamy was samych , widzę, że świetnie się dogadujecie - stwierdził Nail - Do zobaczenia Madziu- przytulił mnie na pożegnanie.
- Do następnego razu - podeszli do mnie Lois i Liam, odchodząc dodali ze śmiechem - Trafił swój na swego.
- a więc jesteś Magda... piękne imię takie kobiece i wyzywające- udawał rozmarzonego - Jestem Harry Styles
- Cieszę się , że mogłam Cię poznać Harry
- Podobał Ci się koncert ? - zapytał siadając na kanapie
-Bardzo , to było niesamowite, a piosenka,, More than this" ... uhh... kocham ją, wykonaliście ją świetnie- odpowiedziałam siadając obok
- Śpiewałem ją dla Ciebie. Kiedy popatrzyłem w Twoje oczy ja... poczułem, że mam już wszystko - mówił odgarniając mi włosy z twarzy
- Ilu dziewczynom już to mówiłeś ? - zapytałam pewna, że jestem kolejną dziewczyną którą zamierza poderwać i zostawić.
- Możesz mi wierzyć , że to był pierwszy raz kiedy śpiewałem tą piosenkę dla kogoś. Nie wierz w to co o mnie mówią w brukowcach, nie jestem zwykłym podrywaczem.
- Mimo wszystko dziękuję za... za wszystko - powiedziałam i uśmiechnęłam się przyjaźnie.
- Do tego wydaje się, że trafiłem z tekstem. Ten facet który Cię obejmował ... to Twój chłopak ? - zapyta, wydawało mi się, że widzę w jego ślicznych oczach żal ? nie... musiałam się pomylić
- ymm... tak , Bojan to mój chłopak . Jesteśmy razem od pół roku . poznaliśmy się podczas imprezy na zakończenie sezonu , śpiewałam tam.
- Cieszę się , że jesteś szczęśliwa. A tak w ogóle to ślicznie wyglądasz i ta sukienka mm... nie mam słów - uśmiechnął się zalotnie
- Czyżbym zrobiła wrażenie na niedostępnym dla zwykłych fanek, boskim Harrym Stylesie ? - drażniłam się.
- Nigdy nie powiedziałem, że jesteś zwykłą fanką. Jesteś zadziwiająca, jesteś dla mnie... kimś...prawie Cię nie znam ale wiem, że twoja natura nie ma nic wspólnego ze zwykłą , szarą...- mówił przysuwając swoją twarz do mojej , dzieliły nas centymetry, byliśmy coraz bliżej i...
- Ja nie mogę... zrozum mam chłopaka, nawet gdybym chciała.
- Rozumiem, ale musiałem spróbować.
- Późno już, lepiej pójdę. Dobranoc Harry
- Poczekaj, daj mi chwilę, posłuchaj , masz tu mój numer i proszę , napisz, zadzwoń, cokolwiek. Będę czekał
- Niczego nie obiecuję. Pa - wyrwałam rękę z uścisku i wybiegłam z hotelu zastanawiając się co mam teraz zrobić. Wiedziałam, że czekana mnie Bojan, chłopak którego tak bardzo kochałam, który doprowadzał mnie do drżenia. Chciałam być z nim ale... pojawił się Harry i patrzył na mnie4 jak nikt inny, prawie go pocałowałam...Zadzwonił telefon. Na szczęście to tylko Olalla.
- Hej , jesteś już w domu ?
- Wlaściwie to dopiero wracam . a Ty ?
- Zayn właśnie odwiózł mnie do domu i wiesz.. umówiłam się z nim.
- Boże , Olalla gratuluję . Więc czyżby niemożliwe staje się możliwe ?
- jak widać Dobra jutro pogadamy. Jestem padnięta.
- Dobranoc.
Kiedy wróciłam do domu od razu usnęłam.
Mieszkam w centrum Londynu razem z moją ciotką Zaidą . Przyjechałam tiu po skończeniu gimnazjum. Ciocia jest hm.. rozrywkowa i nie zarania mi imprez , chłopaków i znajomych. Ufa mi a ja staram się jej nie zawieść. Bojan ma tu mieszkanie ale na stałe mieszka w Rzymie. Jeżdżę do niego na ferie i w niektóre weekendy.
Dziś wybierałam się na jedną z imprez w małym gronie . Tylko ja, Bojan , Ollala Zayn i 4 inne koleżanki z chłopakami.


cdn.
  • awatar Gość: Fajny blog.Wbijaj do mnie. Prosze o polubienie
  • awatar αиgєℓα;*♥: Extra :3
  • awatar Gość: świetne ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›