• Wpisów: 11
  • Średnio co: 158 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 21:39
  • Licznik odwiedzin: 4 447 / 1908 dni
 
more.than.this
 
przepraszam ale nie miałam dostępu do komputera wcześniej ;(
___________________________________________________________________
Zayn wstał i wyszedł do kuchni by po 5 minutach wrócić z dwoma kubkami gorącej czekolady.Podał mi jeden, chwyciłam go obiema rękami a nogi zgięte w kolanach przyciągnęłam do siebie. Chłopak usiadł i tylko mi się przyglądał.
  - czemu tak na mnie patrzysz ? - zapytałam po kilku minutach
  - byłabyś cudowną mamą - powiedział nie odrywając ode mnie wzroku.
  - po prostu uwielbiam małe dzieci. Są takie słodkie.- uśmiechnęłam się do siebie
  -Jesteś tu tylko ze względu na niego ? - wskazał głową w stronę pokoju małego
  - Jesteś zazdrosny o Davidka ? szturchnęłam go w bok
  - po prostu przez cały dzień zwracasz uwagę tylko na niego
  - za to cały wieczór mam tylko dla ciebie- uśmiechnęłam się pojednawczo- więc co chcesz robić ?
  - Chodź, pokażę Ci pokój w którym będziesz dziś spać
Zaczęłam protestować, że wystarczy mi kanapa w salonie a przy okazji będę blisko Davida, wtedy chłopak podszedł do mnie, wyjął mi kubek z rąk , odstawił go na stolik, wziął mnie bezceremonialnie na ręce i zaniósł na górę.
  - Zayn przestań, proszę, postaw mnie na ziemi - prosiłam ale on tylko zaczął się śmiać. Weszliśmy do ślicznego pokoiku z dużym łóżkiem na które mnie rzucił a sam skoczył na mnie i zaczął łaskotać. Jestem jedną z osób która ma łaskotki na całym ciele więc nie mogłam przestać się śmiać, Zayn też zachodził się ze śmiechu. Próbowałam go odepchnąć a gdy nic to nie dało wtuliłam się w niego całym ciałem, udało się, zdezorientowany przestał mnie łaskotać . Jaka ulga.
  - Jak przyjemnie- uśmiechnął się słodko a gdy chciałam sie odsunąć przycisnął mnie do siebie jeszcze bardziej - sama zaczęłaś.
Leżeliśmy tak wtuleni w siebie. Opowiadałam o Polsce, rozwodzie rodziców, szkole a on słuchał,  patrzył na mnie z zainteresowaniem i zadawał pytania gdy przerywałam monolog. Wybiła północ. Poszłam do łazienki by się przebrać gdy zauważyłam, że wzięłam tylko spodenki od pidżamy i nie mam do niej góry. W domu sypiam w spodenkach i staniku więc nie pomyślałam, ze może się przydać. W pokoju zastałam Zayna który na mój widok uśmiechnął się radośnie i gwizdnął z podziwem
  -Mmm. Bogini seksu nadeszła - żartował
  -Mógłbyś pożyczyć mi jakąś koszulkę ?
  - Niestety wszystkie są w pokoju Davidka a oboje nie chcemy go budzić - powiedział z udawaną powagą
  - Super więc dziś śpię tak.
  - Dla mnie bomba
  - Hej Ty możesz już wyjść - stwierdziłam poirytowana
  - To mój pokój. Śpimy tu razem.- powiedział zadowolony.
Dopiero teraz podeszłam do półek na których zobaczyłam mnóstwo zdjęć z chłopakami z zespołu. Zayn podszedł do mnie i oplótł swoje ręce wokół mojej talii.
  Wyglądacie na bardo szczęśliwych ludzi -powiedziałam cicho patrząc na zdjęcie piątki uroczych, roześmianych chłopców i uśmiechnęłam się mimowolnie
  - Bo nimi jesteśmy. Są dla mnie jak bracia. Kocham tych wariatów
Położyliśmy się w łóżku a on opowiadał mi o ich wspólnych przygodach aż zasnęliśmy.
Poczułam, że ktoś ciągnie za kołdrę . Otworzyłam oczy, zauważyłam , że Zayn tez dopiero się obudził. To Davidek stał obok mnie z koszulką Malika. Podał mi ją i powiedział:
  -Zayn mówi, że jak się śpi bez koszulki ro można zachorować
Razem z mulatem zaczęliśmy się śmiać . Maluch w tym czasie stanął przy drzwiach i powiedział :
  - Jesteś za duży na spanie z babami- po tych słowach sam się zaśmiał i dodał : Poczekam w kuchni, zróbcie mi śniadanie - i wyszedł.
  - Jesteś za duży na spanie z babami - powtórzyłam i wstałam ale Zayn chwycił mnie w pasie, znów położył na łóżko i pocałował zmysłowo i namiętnie. Jego wargi były gorące a moje ciało pod wpływem jego dotyku drżało. Ni mogliśmy się od siebie odsunąć. Oboje pragnęliśmy bliskości. Kiedy już oderwaliśmy od siebie nasze usta, wciąż ciężko dysząc zeszliśmy na dół.
  - Usiądź ja zrobię wam śniadanie - powiedział Zayn
  - jesteś kochany - uśmiechnęłam się i dałam mu buziaka w policzek.
  - Jak dzieci- skomentował to uśmiechnięty od ucha do ucha maluch

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego